Welcome to Powiat Pruszkowski   Nacisnij aby odsłuchać zaznaczony tekst. Welcome to Powiat Pruszkowski

Pytanie do starosty

Pytanie:

Witam
W dniu 21 czerwca mieliśmy wątpliwą przyjemność zapoznać się z panem Kowalskim, Naczelnikiem Wydziału Architektury.

Od tygodnia dzwonimy codziennie do Urzędu z pytaniem, czy Wielmożny Pan Naczelnik zaszczycił nasze pozwolenie na budowę swoim podpisem (sprawa jest już przedstawiona do podpisu Naczelnika). Za każdym razem telefonicznie uzyskujemy informację, że W.P. Naczelnik jest zbyt zajęty, aby zaszczycić naszą sprawę 15-sekundową uwagą i złożyć podpis, który umożliwi uprawomocnienie się pozwolenia na budowę.

Chciałbym niniejszym pogratulować właściwej organizacji pracy. Urzędnik stracił w sumie ponad 30 minut na wytłumaczenie, że podpisu nie ma i nikt nie wie, kiedy będzie. Sugeruję zastanowić się, czy 1-minutowy telefon od urzędnika do petenta informujący o podpisaniu dokumentu przypadkiem nie byłbym lepszym rozwiązaniem.

Wracając do sprawy: w wyniku powyższego postanowiliśmy błagać Wielmożnego Pana Naczelnika osobiście, w nadziei, że widząc uniżonych petentów zechce poświęcić nam i naszej sprawie wspomniane wyżej 15 sekund swojej drogocennej uwagi.
Zostaliśmy jednak potraktowani tak, jak na to zasługiwaliśmy. Zamiast 15 sekund na podpis, poświęcono nam całe 5 minut na:
– stwierdzenie, że W.P. podpisze wtedy, jak mu się zechce i jako, że wyprowadziliśmy W.P. Kowalskiego z buddyjskiej równowagi stanie się to najpóźniej jak to tylko możliwe; Niniejszym jeszcze raz przepraszam Ekscelencję Kowalskiego za okazanie swojego głupiego oblicza w nadziei, że nie skojarzy nazwiska z wniosku i nie zablokuje dokumentacji dokonując usprawiedliwionego aktu zemsty…
– poinformowanie, że jako petent nie mamy prawa patrzeć na oblicze Wielmożnego Pana Naczelnika, bo on niezwykły widywać plebs i audiencji nie udziela;
– w naszej obecności pracownica Wydziału opracowująca naszą dokumentację została zaszczycona psychologicznym kopniakiem za to, że śmiała poinformować nisko urodzonego petenta o tym, że W.P. ma złożyć podpis i tego od kilku dni nie robi.
Wobec tego mam kilka pytań do Pani:
1. Czy Pani jako Starosta popiera taki styl załatwiania spraw?
2. Czy w Urzędzie Powiatowym obowiązuje etyka pracy urzędnika państwowego?
Jeśli tak, to gdzie mogę się zapoznać z tym dokumentem?
3. Jakie są możliwości dyscyplinarnego wpłynięcia na W.P. Kowalskiego tak, aby zajął się pracą i jej organizacją, a nie ruganiem wszystkich wkoło.
W okresie udzielanej nam słusznie nagany W.P. mógł podpisać kilka wniosków
4. Co muszę zrobić, aby – będąc obrażonym przez podległego Pani urzędnika w trakcie wykonywania jego obowiązków służbowych – otrzymać zadośćuczynienie i zostać przeproszonym.
5. Czy będzie również przeproszona pracownica Wydziału Architektury? Jaki będzie to mieć wpływ na jej pracę w Wydziale (mobbing)?
6. Kiedy W.P. Naczelnik zwykle podpisuje dokumenty? Czy wiadomo jest Pani cokolwiek o jakimś dniu w miesiącu lub roku kalendarzowym, w którym same dokumenty uzyskują 15-sekundową audiencję u W.P. Naczelnika?

Na koniec chciałbym pogratulować doboru kadry w innych Wydziałach, który to wybór jest pozytywnie uwypuklony w znaczny sposób poprzez ogólne zaniżanie poziomu starostwa poprzez niekulturalne i sprzeczne z zasadami zachowanie i postępowanie W.P. Naczelnika Kowalskiego.
Z poważaniem
ps. Andrzej
(imię zmieniłem świadomie znając skłonność W.P. Naczelnika do uczenia petenta gdzie jego miejsce)
Andrzej

Odpowiedź:

Szanowny Panie Andrzeju,
W każdym przypadku złego potraktowania interesanta przez urzędnika, interesant może złożyć do pracodawcy (tu do Starosty), na piśmie, skargę na pracownika źle wykonującego swoje obowiązki. Skarga ta jest umieszczana w aktach osobowych pracownika i jest podstawą do podjęcia kroków dyscyplinarnych.
Konwencja rozmowy z mieszkańcami Powiatu w formie \”Pytania do Starosty\” nie jest równoznaczna ze złożeniem wniosku. Zadane pytanie nie podlega rozpatrzeniu zgodnie z KPA, a mój rozmówca jest anonimowy.

Skip to content Naciśnij aby wysłuchać zaznaczony tekst