Panie Starosto. Mam pytanie dotyczące nieodpłatnej pomocy prawnej. Mam więcej niż 26 lat, lecz mniej niż 65 lat, nie jestem weteranem ani kombatantem, nie posiadam też Karty Dużej Rodziny ani nie jestem ofiarą katastrofy naturalnej czy klęski żywiołowej. Mam za to orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności. Czy mogę skorzystać z takiej pomocy? Być może, brak tej grupy ludzi w informacji to niedopatrzenie a może nie przysługuje. Skoro nie przysługuje, to jaka jest tego przyczyna?

Jacek

Odpowiedź:

Szanowny Panie Jacku,

W odpowiedzi na pytanie w sprawie nieodpłatnej pomocy prawnej przysłane za pośrednictwem poczty elektronicznej w dniu 3 lutego 2017 r. wyjaśniam, że krąg osób uprawnionych, którym przysługuje nieodpłatna pomoc prawna, określa art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej (Dz. U. z 2015 r. poz. 1255, z 2016 r. poz. 186). Wśród uprawnionych ustawa wymienia osobę:

  • której w okresie 12 miesięcy poprzedzających zwrócenie się o udzielenie nieodpłatnej pomocy prawnej zostało przyznane świadczenie z pomocy społecznej na podstawie ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej i wobec której w tym okresie nie wydano decyzji o zwrocie nienależnie pobranego świadczenia lub
  • która posiada ważną Kartę Dużej Rodziny, o której mowa w ustawie z dnia 5 grudnia 2014 r. o Karcie Dużej Rodziny, lub
  • która uzyskała zaświadczenie, o którym mowa w ustawie z dnia 24 stycznia 1991 r.
    o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, lub
  • która posiada ważną legitymację weterana albo legitymację weterana poszkodowanego,
    o których mowa w ustawie z dnia 19 sierpnia 2011 r. o weteranach działań poza granicami państwa, lub
  • która nie ukończyła 26 lat, lub
  • która ukończyła 65 lat, lub
  • która w wyniku wystąpienia klęski żywiołowej, katastrofy naturalnej lub awarii technicznej znalazła się w sytuacji zagrożenia lub poniosła straty,
  • która jest w ciąży.

Jak wynika z przedstawionego katalogu, ustawodawca nie przewidział niepełnosprawności jako przesłanki stanowiącej uprawnienie do uzyskania nieodpłatnej pomocy prawnej.

 

 

 

 

Szanowny Panie Starosto
Jakie stanowisko zajmie Pan i władze powiatu, jak organ nadrzędny w stosunku do SPZOZ i jego dyrektora, wobec jego decyzji o wypowiedzeniu najmu lokali przychodniom mieszczącym się w budynku przy ul. Drzymały 19/21. Jest to istotne dla Nas pacjentów. Oczekujemy na konkretną odpowiedź.
Z poważaniem

Andrzej

Odpowiedź:

Szanowny Panie,

Decyzja podjęta przez Dyrektora SPZZOZ w Pruszkowie dotycząca wypowiedzenia umów najmu lokali prywatnym przychodniom w budynku przy ulicy Drzymały 19/21 należącym do Powiatu została podyktowana dbałością o powiatową służbę zdrowia oraz mienie powierzone SPZZOZ-owi w Pruszkowie.

Prywatne NZOZ-y zajmują w budynku najbardziej eksponowane powierzchnie- głównie na parterze oraz I-piętrze. Poradnie prowadzone przez SPZOZZOZ w Pruszkowie są zlokalizowane na trzech kondygnacjach budynku (II, III i IV piętro), natomiast rejestracja znajduje się na I piętrze, sąsiadując z prywatnymi podmiotami. Taki rozkład pomieszczeń w budynku jest niekorzystny i nie sprzyja rozwojowi usług medycznych świadczonych dla mieszkańców powiatu. SPZZOZ w Pruszkowie ma plany związane z rozwojem z rozwojem zarówno specjalistyki jak i Podstawowej Opieki Zdrowotnej z korzyścią dla mieszkańców Powiatu Pruszkowskiego. Pragnę podkreślić, ze zależy nam na polepszeniu jakości i dostępności opieki zdrowotnej dla naszych pacjentów.

 

Panie Starosto czy możliwe jest by na przystankach autobusowych szczególnie przy Sienkiewicza PKP oraz na Bolesława Prusa 27 i 52 zrobiono słupki  ograniczające wjazd samochodów na chodnik? Często w tych miejscach parkują kierowcy nawet przy słupie informującym o przystanku , Straż Miejska nie jest w stanie na okrągło być w tych miejscach . Czasami trudno jest opuścić pojazd .

Robert

Odpowiedź:

Szanowny Panie Robercie,

zgodnie z ustawą z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym to zarządca przystanków odpowiada za zapewnienie odpowiednich warunków funkcjonowania publicznego transportu zbiorowego  a w szczególności w zakresie standardów dotyczących przystanków komunikacyjnych.  W związku z powyższym należy zwrócić się do Prezydenta Miasta Pruszkowa o umieszczenie słupków w obrębie przystanków.

Już od 10 lat czekam na rozpatrzenie wniosku o odszkodowanie za zajętą pod ul. Brandta w Piastowie część rodzinnej działki. Czy to nie za długo, Panie Starosto?

Marek

Odpowiedź:

Szanowny Panie Marku,

podanie sygnatury sprawy lub nazwiska wnioskodawcy umożliwiłoby sprawdzenie stanu konkretnej sprawy i określenie szczegółowych przyczyn braku uzyskania odszkodowania.

Niemniej, uprzejmie informuję, że w przypadku gruntów zajętych pod drogi publiczne kwestia odszkodowania może zostać rozpatrzona przez Starostę dopiero po wydaniu ostatecznej decyzji Wojewody Mazowieckiego stwierdzającej nabycie z dniem 1 stycznia 1999 roku, prawa własności gruntu przez odpowiednią jednostkę (w przypadku ul. J. Brandta w Piastowie – Gminę Miasto Piastów). Jest to tzw. „zagadnienie wstępne”, bez którego nie można podjąć decyzji w sprawie o odszkodowanie.

O wydanie decyzji Wojewody Mazowieckiego może wystąpić zarówno właściciel nieruchomości jak też zarządca drogi (Burmistrz Miasta Piastowa).

W sprawach prowadzonych w Starostwie Powiatowym w Pruszkowie, decyzje w sprawach o odszkodowanie są wydawane w terminie ok. miesiąca od momentu zebrania całości niezbędnej dokumentacji. Zazwyczaj w podjęciu dalszych kroków w tych sprawach przeszkodą jest wyżej opisany brak ostatecznej decyzji Wojewody Mazowieckiego, czasami również brak dokumentacji potwierdzającej tytuł prawny do nieruchomości.

W przypadku chęci uzyskania szczegółowych informacji proszę o kontakt z pracownikiem prowadzącym sprawy z ww. zakresu pod nr tel.0-22-738-15-92 lub 0-22-738-15-75.

 

Witam. Zwracam się z prośbą o oświetlenie ulicy powiatowej Pruszkowskiej na odcinku od Granicy do Strzeniówki (od ok 1 km). Ulica ta oświetlona jest od Nadarzyna do Strzeniówki. Nie ma oświetlenia na odcinku od granicy. Znajduje się tam ostry zakręt gdzie dochodzi do sporej liczby wypadków w nocy. Warunki mimo ograniczenia prędkości do 40 km są złe zwłaszcza gdy jest ciemno, mokro lub gdy spadają liście. Jadąc od strony Strzeniówki część pierszorazowych kierowców w nocy nie dostrzega zakrętu i potrafi wjechać w drogę leśną (po lewo) narażając się na czołowe zderzenia. Droga jest wąska. Dodatkowo często na zakręcie w Granicy przemieszcza się zwierzyna leśna. Drogą tą chodzą też ze względu na braka chodnika chodzą też piesi. Formalnie za oświetlenie drogi powiatowej odpowiada Burmistrz Brwinowa -nie mniej zarówno pisemnie jak i ustnie deklaruję się że nie będzie oświetlał tej drogi ani budował chodnika W przeciwieństwie np. do Gminy Nadarzyn, gdzie ta droga też częściowo na terenie leśnym jest oświetlona). Na tej drodze panuje dość duży ruch. Uprzejmie proszę o zajęcie się sprawą (droga powiatowa) bez spychologi że to Gmina Brwinów i td.. Podatnika/mieszkańca nie interesuje czyja jest to droga, płaci podatki i chce by urzędnicy potrafili się dogadać.

Artur

Odpowiedź:

Szanowny Panie Arturze,

rozumiem Pana niezadowolenie z zaistniałej sytuacji, nam również zależy na bezpieczeństwie mieszkańców powiatu, ale w świetle obowiązującego prawa planowanie i finansowanie oświetlenia miejsc publicznych i dróg znajdujących się na terenie gminy należy wyłącznie do zadań właściwego burmistrza/wójta. W ramach analizy bezpieczeństwa i warunków ruchu wystąpiliśmy do Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie z prośbą o podanie liczb oraz rodzaju zdarzeń drogowych z ostatnich dwóch lat na odcinku drogi od Granicy do Strzeniówki. Jeśli potwierdzi się znaczna ilość zdarzeń w tym miejscu zarekomendujemy Burmistrzowi potrzebę oświetlenia tej drogi.

 

 

W związku z informacją udzieloną przez Pana Krzysztofa Bukowskiego dla redakcji WPR, a dotyczącą uruchomienia lodowiska w Pruszkowie chciałbym nawiązać do pytania P. Remigiusza i Pańskiej odpowiedzi na nie z dnia 08.02.2016.
Jestem jedną z osób które rozmawiały z dyrektorem Młodzieżowego Ośrodka Sportu na temat ekranów które miały osłonić nadmiernie hałasujące agregaty.
To co faktycznie zostało zrobione przez ośrodek jest kpiną z wcześniejszych ustaleń i twierdzenie Dyrektora ośrodka , że było to działanie wystarczające jest dalekie od prawdy. Wprost przeciwnie ten mizerny płotek postawiony przy agregatach zamiast wytłumić – wzmógł hałas przy domach bo skierował w ich kierunku dźwięk, który dotychczas rozpraszał się w różnych kierunkach.
Plan uruchomienia agregatów pomimo wcześniejszych zastrzeżeń wydziału ochrony środowiska i informacji, że ich uruchomienie i eksploatacja jest niezgodne z prawem narusza bowiem normy określone w rozporządzeniu Ministra Ochrony Środowiska odebrać możemy jako przejaw arogancji wobec obywateli i lekceważenia obowiązującego prawa. Użyty we wspomnianej wyżej odpowiedzi argument, że \" lodowisko cieszy się dużą popularnością nie tylko wśród mieszkańców Pruszkowa, ale także wśród mieszkańców całego powiatu\" nie może być usprawiedliwieniem dla świadomego łamania prawa i odbierania przez wiele lat  przez trzy miesiące każdej zimy prawa o odpoczynku i spokojnego snu niezakłóconego buczeniem agregatów.
Przepisy  i normy wydane przez Ministerstwa w równym stopniu obowiązują obywateli jak i jednostki samorządu terytorialnego.
Nie można stawiać ponad prawem interesu kilku osób pojawiających się na godzinę na lodowisku w dni powszednie lub kilkudziesięciu osób w weekendy .
Koszt ich chwili przyjemności jest niewspółmiernie wysoki opłacony ciągłym zmęczeniem i rozstrojem nerwowym do jakiego doprowadza stałe wystawienie niczemu nie winnych ludzi na szkodliwy hałas najbardziej dokuczający w niskich częstotliwościach przed którymi nie chronią mury domów i zamknięte okna.
Proszę o zdecydowane przeciwstawienie łamaniu prawa i odbieraniu nam snu oraz informacje zwrotne o poczynionych w tej sprawie krokach.

Z wyrazami szacunku – Waldemar z ulicy Jastrzębiej

Odpowiedź:

Szanowny Panie Waldemarze,

temat lodowiska w ostatnim czasie poruszany był wiele razy zarówno przez zwolenników jak
i przeciwników jego otwarcia. Lodowisko funkcjonuje w sezonie zimowym już od wielu lat, a wśród mieszkańców cieszy się dużym powodzeniem, tak jest też i w tym roku. Oprócz głosów sprzeciwu, dostajemy również pytania o termin jego otwarcia. Rozumiem Pana niezadowolenie spowodowane nadmiernym hałasem pochodzącym  z agregatów, to zrozumiałe. Jak wykazała kontrola przeprowadzona na wniosek okolicznych mieszkańców dopuszczalny poziom hałasu jest przekroczony. Nie mniej jednak chcielibyśmy znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące wszystkie strony. Dlatego rozważamy możliwość dodatkowego wyciszenia agregatów, by lodowisko poprawnie spełniało swoją funkcję i dostarczało wiele radości.

 

Szanowny Panie Starosto.

Czy w tym sezonie zimowym po raz kolejny od 5 lat, my – jako mieszkańcy domów jednorodzinnych wokół niedługo mającego się uruchomić lodowiska – będziemy musieli toczyć bój z Pana Urzędem, urzędem miejskim, kontrahentem wypożyczającym sprzęt audio oraz kierownikiem obiektu MOS przy ul Gomulińskiego o to, by lodowisko nie stało się grającą na maksimum swoich możliwości, dyskoteką?
Obiekt lodowiska od paru lat przeszkadza Nam – mieszkańcom w jego okolicy – spokojnie wypoczywać po godzinach pracy oraz w weekendy. Rozumiemy potrzebę społeczeństwa na powstanie takiego obiektu, aczkolwiek nie może być tak,że kosztem naszego zdrowia odbywa się rozrywka dla innych mieszkańców. Był pomysł ekranów dźwiękochłonnych. Był także przeniesienia lodowiska w inne miejsce w Pruszkowie lub w okolice Gąsina.
Poprzednie moje pismo do Pana za pomocą strony internetowej ,pozostawił Pan bez odpowiedzi w tej kwestii. Za ciężkie pytania zadaję?
W poprzednim roku odpowiedź na pismo wysłane bezpośrednio do Urzędu, była przeciągana celem uniknięcia konkretnych odpowiedzi i pozbawienia mieszkańców skorzystania z pomiarów natężenia hałasu prowadzonych przez określone urzędy.
Czy po raz kolejny koniecznym będą pisma do kierownika obiektu MOS o przyciszenie muzyki p oto,by on odpisał,że on tym \"nie dowodzi\", następnie pisma do Państwa celem odesłania z kwitkiem,że \"to też nie nasz problem\" itd.?
Zbliża się coroczna batalia. Może w tym roku zakończymy w końcu trwający ponad 5 lat, spór o głośność muzyki na lodowisku?
Pozostaję do Pana dyspozycji i będę na bieżąco śledził stronę celem zobaczenia odpowiedzi na moją wiadomość.

Z wyrazami szacunku,
Remigiusz.

Odpowiedź:

Szanowny Panie Remigiuszu,

obecnie funkcjonowanie lodowiska zostało wstrzymane ze względu na przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu pracujących agregatów. Staramy się, by była możliwość wznowienia jego działania
z korzyścią dla mieszkańców. Przy pomyślnym rozwiązaniu pojawiających się problemów
i uruchomieniu ponownie lodowiska zwrócimy uwagę na poziom głośności muzyki, która jest włączana w godzinach otwarcia.

Witam serdecznie
Panie starosto kiedy nowy dyrektor SPZZOZ w Pruszkowie przestanie zwalniać wieloletnich pracowników ??? Kto wreszcie to powstrzyma zanim będzie za późno ? czy to nastąpi dopiero wtedy jak zwolni juź wszystkich ?

Magda

Odpowiedź:

Szanowna Pani Magdo,

w odpowiedzi na Pani zapytanie uprzejmie informuję, że SPZ ZOZ w Pruszkowie jest jednostką samodzielną i polityka kadrowa leży w gestii Dyrektora SPZZOZ.