Ochrona ptaków gniazdujących w budynkach nie jest naszą dobrą wolą – wynika z wymogów prawa

Samorząd

Prace modernizacyjne i remontowe prowadzone w budynkach często kończą się świadomym lub nieświadomym zniszczeniem siedlisk i gniazd mieszkających tam ptaków. Ten problem jest ważny nie tylko dla ornitologów.

Z inicjatywy Elżbiety Smolińskiej, Starosty Pruszkowskiego, 1 marca br. w siedzibie Starostwa Powiatowego w Pruszkowie odbyła się konferencja informacyjno-szkoleniowa pod hasłem „Problem ptaków gniazdujących w budynkach – jak pogodzić modernizację budynków z ochroną ptaków”. W spotkaniu uczestniczyli Elżbieta Smolińska Starosta Pruszkowski, prof. Maciej Luniak z Instytutu Zoologii Polskiej Akademii Nauk, Edyta Balcerzak z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie, Mariusz Grzeniewski ornitolog z Towarzystwa Przyrodniczego „Bocian” oraz przedstawiciele samorządów, administracji budynków i inwestorów z terenu Powiatu Pruszkowskiego.

Powodem zorganizowania konferencji jest zamiar wprowadzenia przez Starostę Pruszkowskiego wymogu sporządzenia opinii ornitologicznej dla termomodernizacji budynków i podobnych inwestycji. Jak argumentowała Starosta Elżbieta Smolińska, to głównie podczas takich prac dochodzi do zniszczenia gniazd i siedlisk ptaków – Zanim przystąpimy do modernizacji budynku, warto, by obejrzał go ornitolog – mówiła Elżbieta Smolińska.

O tym, jaką rolę pełnią ptaki w miejskim ekosystemie, mówił prof. Maciej Luniak. Podkreślał, że na temat ptaków krąży wiele obiegowych opinii i mitów, które nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości. – Ze wszystkich ptaków gniazdujących w budynkach tylko gołąb zostawia po sobie zanieczyszczenia – mówił. – Ptaki nie są też roznosicielami chorób. Pod tym względem nie stanowią zagrożenia większego, niż żyjące na osiedlu koty, czy psy sąsiadów.

Prof. Luniak wymienił gatunki, które szczególnie chętnie mieszkają w budynkach: gołąb miejski, wróbel domowy, wróbel mazurek, sikorka bogatka i sikorka modra, jerzyk, szpak, kawka, pustułka, puszczyk, sowa płomykówka i sowa pójdźka, jaskółka dymówka i jaskółka oknówka, a ostatnio także kaczka. Jak zaznaczył prof. Luniak, niektóre z tych gatunków spełniają bardzo pożyteczną rolę, bo żywią się owadami. Najlepszym przykładem jest jerzyk – jeden dorosły osobnik, aby wykarmić swoje pisklęta, wyłapuje w ciągu doby nawet 10 tys. owadów (m.in. much i komarów). – Bez tych ptaków latem w mieście byłoby nie do wytrzymania – dodał profesor.

Edyta Balcerzak z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zwróciła uwagę na fakt, że wszystkie wolno żyjące ptaki objęte są w Polsce ochroną gatunkową. Podkreśliła, że aby pogodzić inwestycje przeprowadzane w budynkach, w których gniazdują ptaki, z ich ochroną, wystarczy postępować zgodnie z prawem. Po to, by móc zniszczyć siedliska i gniazda ptaków – co niekiedy bywa konieczne, by przeprowadzić remont lub modernizację – trzeba mieć zezwolenie RDOŚ. Podobnie jest w przypadku umyślnego płoszenia i niepokojenia zwierząt, do którego dochodzi podczas wykonywania prac remontowo-modernizacyjnych. Dlatego najlepiej jest wykonać przed rozpoczęciem inwestycji ekspertyzę ornitologiczną.

O roli eksperta ornitologa podczas prac modernizacyjnych mówił Mariusz Grzeniewski z Towarzystwa Przyrodniczego „Bocian”. Jak zaznaczył, ornitolog – począwszy od wizji lokalnej budynku przeznaczonego do modernizacji, a skończywszy na sprawozdaniu dla RDOŚ – pomoże przebrnąć inwestorowi przez wszystkie etapy prac w taki sposób, by nie naruszyć przepisów o ochronie ptaków. Podkreślił szczególne znaczenie konieczności zrekompensowania zniszczonych siedlisk i gniazd ptasich. – Kompensacja przyrodnicza nie jest dobrowolna, ale wymagana prawem – mówił. Oznacza to, że każdy inwestor, mający zezwolenie RDOŚ na zniszczenie siedlisk, musi zadbać o to, by na ich miejsce pojawiły się odpowiednie skrzynki lęgowe, które zazwyczaj montuje się po zakończeniu prac modernizacyjnych na ścianach, kominach i pod okapami dachów budynków. Można też skorzystać z odpowiednich skrzynek montowanych podczas zakładania termoizolacji.

Ornitolog, przeprowadzający ekspertyzę, określi również technikę wykonania prac modernizacyjnych, a także pomoże przygotować wniosek do RDOŚ o zezwolenie na zniszczenie siedlisk. Określi także sposób i rodzaj kompensacji. Ważne jest, by prace modernizacyjne przebiegały pod stałym nadzorem ornitologa, bo będzie on w stanie na bieżąco monitorować budynek pod kątem gniazdowania ptaków oraz wyznaczać metody przeprowadzenia prac i na koniec sprawdzić, czy wszystkie zalecenia zostały właściwie zrealizowane.

Więcej informacji na ten temat znajdziemy na stronach: www.bocian.org.pl i warszawa.rdos.gov.pl.