Co dalej gimnazjalisto?Lepszy zawód w garści…

Edukacja i sport

Przełom zimy i wiosny to dla uczniów najstarszych klas gimnazjalnych okres intensywnego myślenia o przyszłości. Co dalej? Kim chcę zostać w życiu? Jaką szkołę wybrać, aby zrealizować swoje zamierzenia?

Dla niezdecydowanych najprostszy wydaje się wybór kontynuacji nauki w liceum ogólnokształcącym. Często jednak taka decyzja okazuje się życiową pułapką. Odsuwa co prawda konieczność wyboru zawodu o kolejne trzy lata, ale wymusza jednocześnie po nich dalsze kształcenie. Na dzisiejszym rynku pracy ukończenie szkoły ogólnokształcącej, nawet zakończone maturą, nie daje wystarczających kwalifikacji do podjęcia pracy. Z samą maturą trudno dzisiaj zostać choćby sekretarką czy sprzedawcą w sklepie. A zatem studia! Kłopot w tym, że to kolejne 4-5 lat, a na dodatek dostaną się tam tylko najlepsi. Co zatem robić?

Właśnie ten dylemat skłania do poważnego zastanowienia się nad przyszłością już na etapie kończenia gimnazjum. Oferta uzyskania konkretnego, poszukiwanego na rynku pracy zawodu jest w naszym powiecie wyjątkowo korzystna. Co prawda nowych uczniów przyjmuje obecnie tylko pruszkowski Zespół Szkół nr 1 (ul. Promyka 24/26), ale za to jego oferta, dzięki prowadzeniu klas wielozawodowych, jest bardzo szeroka. Dużym atutem realizowanego w szkole systemu jest możliwość kształcenia się zarówno w zawodach popularnych, jak i tych rzadko na naszym rynku pracy spotykanych.

– Zaletą takiego wyboru jest możliwość praktycznej nauki wybranego zawodu – mówi Marian Paluchowski, kierownik kształcenia praktycznego w ZS nr 1 – Nauka już od pierwszej klasy jest zorganizowana w ten sposób, że uczniowie uczą się zawodu w konkretnych firmach i zakładach pracy, a na zajęcia teoretyczne przychodzą do szkoły tylko w niektóre dni tygodnia. W zależności od poziomu nauczania uczeń spędza na praktycznej nauce zawodu u swojego pracodawcy od dwóch do czterech dni w tygodniu. Tak, pracodawcy! Bo od początku jest z nim podpisywana umowa o pracę, jako tzw. pracownikiem młodocianym. Ubocznym, ale bardzo korzystnym skutkiem takiego rozwiązania jest fakt, że od tego momentu liczy się mu już staż pracy i otrzymuje za tą pracę wynagrodzenie.

Sprawa jest o tyle nieskomplikowana, że wybierając konkretny zawód uczeń i jego rodzice mogą, ale nie muszą samodzielnie szukać odpowiedniego pracodawcy, bo w 90% przypadków robi to za nich komenda pruszkowskiego hufca OHP. To ona dysponuje największą bazą lokalnych, sprawdzonych pracodawców z różnych branż, odpowiednio przygotowanych do szkolenia uczniów w zawodzie. Szkoła natomiast koordynuje cały proces nauki i prowadzi w określonych dniach tygodnia zajęcia specjalistyczne i ogólnokształcące. Teoretyczną wiedzę zawodową uzupełniają uczniowie w specjalistycznych ośrodkach szkoleniowych w ramach tzw. turnusów dokształcających.

– Zwieńczeniem tej formy nauki (po dwóch lub trzech latach, w zależności od wybranego zawodu) jest, co prawda nieobowiązkowe, ale bardzo przydatne, przystąpienie do państwowego egzaminu zawodowego – podkreśla Marian Paluchowski – Egzamin potwierdza nabyte kwalifikacje uzyskaniem specjalnego certyfikatu, stwierdzającego umiejętności zawodowe. Dokument honorowany jest we wszystkich krajach Unii Europejskiej i znakomicie ułatwia znalezienie atrakcyjnej pracy w wyuczonym zawodzie.

W Europie Zachodniej zdecydowana większość młodzieży wybiera właśnie szkolnictwo zawodowe. Na przykład w Niemczech, szkoły zawodowe wybiera ponad 70% uczniów szkół stopnia podstawowego. Dla porównania – u nas do niedawna było to zaledwie 20%.

Warto podkreślić, że wbrew obiegowym opiniom, szkoła zawodowa nie musi być dla młodego człowieka kresem możliwości kształcenia. Absolwenci mogą podjąć dalszą naukę w 2-letnim liceum uzupełniającym lub 3-letnim technikum, a najzdolniejsi i najbardziej ambitni kontynuować edukację na uczelniach wyższych.