Biała laska…, to sygnał też dla ciebie!

Bezpieczeństwo

Pani Przewodnicząca mówi Pani, że biała laska to sygnał dla osoby widzącej, jak powinniśmy się zachować gdy spotykamy osobę z białą laską?

Wiele osób spośród niewidomych nie tylko samodzielnie porusza się i załatwia różne sprawy w urzędach, ale jest również czynnych zawodowo. Zawsze mówię, że to tacy sami ludzie jak widzący, tylko jest im dużo trudniej.

Gdy na ulicy widzimy osobę posługująca się białą laską nie bądźmy obojętni, bo biała laska jest nie tylko pomocą dla niewidomego w poruszaniu się ale jest również sygnałem dla osoby widzącej. Nie patrz obojętnie, gdy widzisz że niewidomy zbaczając z chodnika wszedł na ścieżkę rowerową, poinformuj go o tym. Ustąp miejsca na chodniku, bo idący, czasem dosyć szybko, niewidomy z laską nie widzi ciebie, a w ulicznym gwarze nie słyszy twoich kroków. Jeżeli widzisz, że chce przejść przez jezdnię, zobacz czy przejście jest bezpieczne, czy idzie we wcześniej obranym kierunku. Gdy na drodze, którą idzie niewidomy jest jakaś przeszkoda – poinformuj go o tym.

Forma pomocy zależy od konkretnej sytuacji, ale zawsze musi być zaproponowana w sposób naturalny, bez okazywania zbytniego współczucia i ograniczona na tyle na ile jest rzeczywiście potrzebna.

Podchodząc do niewidomego nie pytaj dokąd idzie, ale zapytaj czy potrzebna jest mu twoja pomoc i nie denerwuj się gdy odmówi, bo przyjmowanie pomocy też nie jest łatwe. Nie mów niewidomemu na „ty”, gdy jest człowiekiem dorosłym.

Gdy zapyta cię o drogę, nie mów że powinien skręcić „za tym dużym blokiem” lub za sklepem z odzieżą dziecięcą, ale powiedz że ma przejść 20 czy 50 metrów i dopiero skręcić, albo że powinien minąć jeszcze 2 ulice i skręcić w trzecią.

Na przystanku autobusowym zapytaj na jaki autobus czeka i poinformuj jaki numer autobusu przyjechał. Gdy odchodzisz z przystanku na którym niewidomy zostaje poinformuj go o tym, by na próżno nie czekał na informację o przyjeździe jego autobusu. Niewidomego poinformuj o przeszkodach oznakowanych kolorem na przykład żółtym pasem przed krawędzią peronu, on tego pasa nie widzi, a zmiana faktury materiałowej peronu nie zawsze jest wyczuwalna.

Jeśli chcesz pomóc wejść do pociągu podaj ramię osobie niewidomej i wejdź pierwszy, a jeśli ty nie wsiadasz podprowadź do drzwi i połóż jego rękę na poręczy przy drzwiach wejściowych. Ta sama zasada dotyczy podprowadzania osoby niewidomej na drodze czy przeprowadzaniu przez jezdnię. Zawsze podaj ramię i idź pół kroku przed osobą niewidomą. Niedopuszczalne jest branie osoby niewidomej pod ramię i pchanie jej przed sobą. To po prostu brak wyobraźni. Jeśli pozwolisz by niewidomy ujął cię pod rękę, on idąc przy tobie będzie wyczuwał twoje ruchy. Gdy zbliżasz się do przeszkody zwolnij nieco i zasygnalizuj przeszkodę mówiąc: „2 stopnie w górę” lub „stopień w dół”, „wysoki krawężnik”. Przechodząc przez wąskie przejście opuszczasz ramię do dołu, wtedy niewidomy wie że powinien iść za tobą a nie obok. Jeśli chcesz odejść powiedz o tym, nie oddalaj się bez słowa.

W autobusie lub pociągu ustąp miejsca, ale nie zagaduj, bo osoba niewidoma ma uwagę skupioną na ilości przystanków lub np. kolejnym ostrym zakręcie po którym powinna wysiąść. Przy wysiadaniu również podając ramię wysiadaj pierwszy i ewentualnie poinformuj o stojącej przeszkodzie, słupie, krawężniku, czy odległości stopnia wagonu od peronu.

Podchodząc do osoby niewidomej odezwij się. Gdy wchodzisz do pokoju, w którym jest osoba niewidoma, przedstaw się, a kiedy wychodzisz powiedz o tym. Wyobraź sobie jak czuje się człowiek mówiący do ciebie gdy ciebie już nie ma obok. Rozmawiając z osobą niewidomą sygnalizuj że słuchasz i że jesteś. W rozmowie nie unikaj słów „widzisz” czy „do zobaczenia”, bo jest to naturalne. Jeżeli rozmawiasz z niewidomym, któremu towarzyszy przewodnik mów bezpośrednio do niego, a nie do przewodnika, bo on potrzebuje pomocy w poruszaniu się a nie w słuchaniu i rozumieniu. Niewidomy nie jest osobą głuchą ani ograniczoną. Jest takim samym człowiekiem jak ty, interesuje się światem tak jak ty, ma takie same pragnienia i marzenia.

Gdy wprowadzasz osobę niewidomą do pokoju powiedz, kto i ewentualnie co się w nim znajduje. Nie sadzaj niewidomego na krześle, ale połóż jego rękę na oparciu krzesła, to wystarczy, on usiądzie sam, ale gdy wstanie nie odsuwaj krzesła, pozostaw je na tym samym miejscu, albo poinformuj że odstawiasz. Jeśli niewidomy ma jakiś czas przebywać w danym pomieszczeniu, powiedz o rozmieszczeniu mebli i innych przedmiotów i nie zmieniaj ich położenia. Nie zostawiaj niczego na podłodze, szczególnie rzeczy szklanych czy kruchych. Nie zostawiaj uchylonych drzwi wejściowych, drzwi do szaf i szafek. Jeśli otwierasz okna, powiedz o tym.

Jeśli niewidomy idzie z psem nie głaskaj, nie zagaduj i nie karm niczym psa. Pies jest na służbie i nie wolno mu rozpraszać się. Od psa może zależeć bezpieczeństwo niewidomego, a czasem jego życie.

Jeżeli zobaczysz niewidomego wchodzącego do urzędu zapytaj czy możesz mu w czymś pomóc i staraj się być pomocny. Jeśli czekasz w poczekalni z niewidomym wskaż mu miejsce i powiedz gdy będzie jego kolejka. Jeśli pomagasz załatwić sprawę wymagającą jego podpisu przeczytaj mu dokładnie dokument, a następnie poprowadź jego rękę do miejsca w którym ma się podpisać, podpisze się sam.

Gdy spotkasz niewidomego przy stole, powiedz gdy ty lub ktoś inny stawia przed nim talerz z zupą czy szklankę z herbatą. Gdy podane jest drugie danie poinformuj o zawartości talerza posiłkując się tarczą zegarową. Wygląda to tak: „na godzinie trzeciej jest kotlet, na szóstej ziemniaki, a na dwunastej surówka”. Możesz zapytać czy chciałby aby pokroić mięso, ale nie rób tego bez pytania. Zapytaj czy posłodzić herbatę, ale cukier pomiesza łyżeczką w szklance sam.

W sklepie zapytaj niewidomego czy możesz pomóc w zakupach i podprowadź do stoiska lub pomóż odnaleźć poszukiwany towar, jeśli potrzeba przeczytaj etykietki. Podprowadź do kasy. Dając niewidomemu pieniądze mów jaki banknot podajesz i podawaj każdy oddzielnie. Podobnie z monetami.

Tyle o kontaktach z osobami niewidomymi posługującymi się białą laską, ale na zakończenie jeszcze chciałabym powiedzieć o innych sytuacjach.

Może się zdarzyć że w sklepie, na przystanku czy gdziekolwiek, ktoś zapyta „ile to kosztuje”, jaki to numer” czy zada inne tego typu pytanie. Nie odpowiadaj w zdenerwowaniu, że „przecież widać”, bo gdyby ten ktoś widział, to na pewno by nie pytał. Gdy ktoś niezręcznym ruchem kogoś lub coś potrąci, nie krzycz „nie widzisz?!” bo widocznie nie widzi.

Na zeszłorocznym pikniku dożynkowym w Pruszkowie prezentowaliśmy gogle ilustrujące różne dysfunkcje wzroku. Ludzie widzący zakładający je, byli zdumieni, że można widzieć tylko samym obrzeżem pola widzenia, mając wielką czarną plamę pośrodku, albo odwrotnie widzieć malutką plamką w środku nie widząc nic wokół, że można mieć obraz tak rozmazany że właściwie nierozpoznawalny, ale widzieć światło, że można widzieć świat jak przez małe dziureczki w zamalowanej na czarno szybie… Osoby zrzeszone w Polskim Związku Niewidomych mają różne schorzenia wzroku. Jedne nie widzą nawet światła, inne posiadając resztki widzenia w różny, ale bardzo ograniczony sposób widzą otaczający świat lękając się postępujących ciemności i wynikających z niej ograniczeń. Dlatego starajmy się uruchomić „wyobraźnię serca” i nie bądźmy obojętni zauważając że komuś obok potrzebne są nasze oczy, by zobaczyć to czego on nie widzi, bo „jaką wartość ma oko, jeśli ślepe i głuche jest serce nasze?” jak mówił Feliks Zamenhof.

Z Irminą Głowacką – Prezesem Zarządu Koła w Pruszkowie Polskiego Związku Niewidomych i Słabowidzących

rozmawiała Alicja Szpigiel